Tom V liczy również 438 stron i poprzedzony jest wstępem o ubożeniu szlachty. Zamieszczone są też wizerunki herbów z tomów III-V, (których brak w tomie II), autorstwa Tadeusza Gajla.
Wstęp do tomu V zawiera m.in. informacje na temat ubożenia szlachty. W 1566 r. Aleksy i Wojciech Kąccy, ojciec i syn, szlachta i dziedzice w Wojakowej, w woj. krakowskim, jedni z licznych „nobiles pauperes” – szlachta uboga, byli winni 22 grzywny Mikołajowi Kąckiemu, dziedzicowi części Kątów i Porąbki. Mikołaj był krewnym Aleksego i Wojciecha. Za owy dług zastawili Mikołajowi swą rolę w Wojakowej. On natomiast wydzierżawił im ich własny kawałek ziemi na rok. Oni zaś potwierdzili przed sądem, że rolę swoją będą posiadać sposobem dzierżawy. Zamiast świadczeń pieniężnych, zobowiązali się do robocizny dwóch dni w czasie trwania dzierżawy, czyli do odrabiana pańszczyzny. W ten sposób Mikołaj zyskał dwóch herbowych robotników. W razie niewypłacenia zobowiązań, Aleksy i Wojciech, tracili prawa do swej ziemi. Jedną z decyzji jaką mogli podjąć po upływie roku, była zgoda aby osiąść na swym dotychczasowym gruncie jako kmiecie, jak to czyniła w XV wieku uboga szlachta czerska uzależniona przez możnych panów. Aleksy i Wojciech Kąccy znikają z akt, czyli prawdopodobnie idą w poddaństwo. Rejestr podatkowy województwa krakowskiego z 1564 r., wymienia tylko Mikołaja, o dwóch pozostałych milczy. Herbarz Bonieckiego, wymienia również jedynie Mikołaja i jego brata Stanisława. W ten sposób powstali chłopi o nazwisku Kąccy, należący do ich krewnego Mikołaja Kąckiego.
Odnotowałem sporo przypadków na terenie ziemi łukowskiej i nie tylko, gdzie ten sam szlachcic, raz zapisywany jest w aktach parafialnych jako nobilis (szlachcic), a innym razem jako laboriosis (chłop). Przykładem jest przypadek rodziny Borkowskich, żyjąca na przełomie XVII i XVIII wieku w ziemi łukowskiej. Jedną z jej linii w osobach, jak się zdaje, dwóch braci, Adama i Walentego, dotknęło gwałtowne zubożenie. Śladem tej sytuacji jest łatwa do udokumentowania walka o zachowanie statusu szlacheckiego, jaką przez kilkanaście lat prowadzą obaj bracia. Kolejne ich dzieci mają za ojca raz chłopa, a innym razem szlachcica. W przypadku dwojga dzieci Walentego, (w tym Jacek, urodzony w 1702 r. w dobrach Borki-Sołdy), są one potomkami Borkowskiego o przydomku Kowieski, kolejna dwójka z dzieci to potomkowie Borkowskiego bez przydomku (ci byli szlachtą), a reszta dzieci nosi nazwisko Rowiecki, podobnie jak sam Walenty w tym przypadku, i jego najstarszy syn Władysław, urodzony jeszcze w wieku XVII. Walenty, który urodził się jako Borkowski-Kowieski na zubożenie zareagował „zmianą nazwiska”, na Kowieski, odnotowywaną w aktach. Jego dzieci zubożenie zmusiło do opuszczenia Borków-Sołdów. Synowie Walentego przenieśli się do Radzikowa-Kornicy, gdzie żyli i rozradzali się jako chłopi. Opuścili swą rodzinną wieś w poszukiwaniu pracy – utrzymania. Ich matka, i od dawna wdowa, zmarła jako szlachcianka w roku 1741 w Rówcach. Fakt ten sugeruje genezę nazwy przydomka Rowiecki. Rówce, już w XVII wieku nie były wsią szlachecką, a jej mieszkańcy byli pracownikami w dobrach zbuczyńskich.
Formularz kontaktowy:
